Unia Europejska
Typ_aktualnosc Aktualność
02 Lutego 2026|8 min. czytania

Gdzie kończy się rozmowa, a zaczyna ryzyko? Komunikatory i cyfrowe podwórko nastolatków

Dla wielu dzisiejszych nastolatków internet i gry to nie tylko zabawa - pełnią taką funkcję, jak kiedyś trzepak pod blokiem. To przestrzeń, w której spotykają się ze znajomymi i budują pierwsze relacje z ludźmi z „podwórka”. Z tą różnicą, że dzisiejsze „podwórko” jest większe, szybsze i działa bez przerwy - wystarczy komputer, konsola lub telefon.

Dziewczyna siedzi na podłodze z podkurczonymi nogami, zasłaniając twarz, obok laptopa, z którego wydobywają się agresywne emotikony i symbole hejtu.
Łuna gradientu wychodząca od dołu

Młodzi ludzie spędzają w Internecie ogromną część swojego życia – według najnowszych danych NASK średnio niemal pięć godzin dziennie. Duża część młodych ludzi czas ten poświęca na gry.

– Gdy patrzymy na młodych graczy, widać, że to dla nich naturalne środowisko spotkań. Aż 70% chłopców i ponad jedna trzecia dziewcząt gra w gry online, a dla 40% nastolatków to jedna z głównych aktywności w sieci. U trzynastolatków ten odsetek sięga prawie połowy. To pokazuje, że mówimy o codzienności, a nie o niszowym hobby –  mówi Marta Witkowska, ekspertka ds. edukacji cyfrowej w NASK.

Komunikatory – niekontrolowane cyfrowe wyspy

Gdy kończy się rozgrywka, rozmowa trwa dalej – na Discordzie, Guilded, Teamspeaku albo czacie wbudowanym w grę. To tam zacieśniają się znajomości, powstają drużyny, ustalane są strategie. Ale to także przestrzenie, w których nikt dorosły nie zagląda.

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak niewinna wymiana zdań między znajomymi. Ale komunikatory wokół gier działają zupełnie inaczej niż duże media społecznościowe. To środowiska tworzone przez samych użytkowników. Serwery zakładają młodzi, młodzi ustalają zasady, młodzi decydują, kto ma dostęp do jakich kanałów. Dorośli tego nie widzą – i nie mają jak zobaczyć.

– Discord to cyfrowy archipelag, w którym każda wyspa, czyli serwer, rządzi się własnymi prawami. Ta zdecentralizowana konstrukcja, będąca źródłem kreatywności i wolności, jednocześnie skutecznie komplikuje wszelkie próby szerszej moderacji – mówi ekspert CERT Polska.

W takich półprywatnych przestrzeniach funkcjonują dziesiątki, czasem setki kanałów: otwartych, ukrytych, moderowanych i zupełnie pozbawionych kontroli. Wystarczy jedno kliknięcie w link od osoby poznanej chwilę wcześniej, żeby znaleźć się w miejscu, którego rodzic nigdy nie byłby w stanie odnaleźć.

– Platforma nie posiada skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku, a dostęp do serwerów o dowolnej tematyce, często nieodpowiedniej dla dzieci i młodzieży, jest zazwyczaj otwarty lub łatwy do uzyskania – zaznacza Dąbrowski. – W efekcie najmłodsi użytkownicy mogą natrafić na treści wulgarne, brutalne, seksualne czy ideologicznie skrajne, zanim zdążą zrozumieć ich kontekst czy konsekwencje – dodaje.

Prywatne wiadomości – tam, gdzie dorośli już nic nie widzą

Największe ryzyko w komunikatorach nie kryje się w publicznych kanałach, ale w prywatnych rozmowach. Kilka wspólnie rozegranych rund wystarczy, by młody gracz uznał nieznajomą osobę za „kogoś znajomego”. To naturalny mechanizm – ale jednocześnie szczególnie niebezpieczny.

Zaproszenia typu: „chodź na mój serwer”, „tutaj jest fajniejsza ekipa”, „wejdź tu, dam ci lepsze taktyki”, lub kuszenie nigdzie niedostępnym materiałem, działają jak furtki przenoszące młodego użytkownika w przestrzenie pozbawione jakiejkolwiek kontroli dorosłych.

– Widzimy w badaniach, że co trzeci nastolatek doświadcza przemocy online a ponad 25% nastolatków otrzymało w sieci nagie lub półnagie zdjęcie, często od osób zupełnie obcych. W zamkniętych grupach w komunikatorach takie sytuacje dzieją się w ciszy – bez świadków, bez algorytmu, bez sygnałów ostrzegawczych – podkreśla Marta Witkowska z NASK.

Ilustracja przedstawia dziecko siedzące na podłodze, zastraszane przez agresywną postać wychodzącą z ekranu smartfona, otoczoną ikonami obraźliwych komentarzy.

– Nastolatki bardzo szybko przyzwyczajają się do tego, że w zamkniętej grupie panuje luźna atmosfera i poczucie poufności. To złudne. Każdy screen, każde nagranie może zostać zapisane i użyte wbrew ich woli – mówi Arkadiusz Michałowski z zespołu Dyżurnet.pl, działającego jako punkt kontaktowy do zgłaszania nielegalnych treści w Internecie, szczególnie związanych z seksualnym wykorzystywaniem dzieci.

To właśnie ten mechanizm – złudne poczucie prywatności – sprawia, że młodzi często nie widzą ryzyka, dopóki nie jest za późno. W ostatnich latach głośno było o sprawie, którą media nazwały tzw. Pandora Gate. Choć dotyczyła przede wszystkim środowiska influencerów, jej sedno pokazuje dokładnie to samo zagrożenie: wykorzystywanie prywatnych zdjęć i rozmów, stopniowe budowanie zaufania i przesuwanie granic, aż młode osoby zaczynały udostępniać materiały, które później stały się narzędziem nacisku.

– W takich sytuacjach wszystko zaczyna się bardzo niewinnie – od zwykłej rozmowy, żartu, komplementu. Dopiero później pojawiają się prośby o bardziej wrażliwe treści. Młoda osoba często nawet nie zauważa, jak stopniowo jest wciągana w coś, co może okazać się dla niej niebezpieczne – mówi Arkadiusz Michałowski ekspert Dyżurnet.pl.

W zamkniętych, prywatnych kanałach pojawiają się również treści, które w przestrzeni publicznej zostałyby natychmiast usunięte: brutalne nagrania, materiały pornograficzne niezweryfikowane pod kątem wieku, a nawet treści całkowicie nielegalne. Zdarza się, że linki do takich materiałów ukrywają się pod pozorem „żartu”, „mema” albo „tajnego kanału tylko dla wtajemniczonych”. Anonimowość i brak kontroli sprawia, że część dzieci i nastolatków trafia na treści, na które nigdy nie powinni trafić.

Najbardziej niepokojące są treści o charakterze przestępczym: materiały przedstawiające przemoc seksualną wobec małoletnich (CSAM), zamknięte społeczności handlujące narkotykami czy substancjami psychoaktywnymi – niemal jak w internetowym katalogu. Wszystko poza zasięgiem moderacji, w przestrzeniach, które z perspektywy rodzica są kompletnie niewidoczne.

– To, że młodzi nie mówią o takich sytuacjach, tylko potęguje problem. 44% nastolatków, którzy doświadczyli przemocy w internecie, nie powiedziało o tym żadnemu dorosłemu. To pokazuje, jak bardzo zamknięte są ich cyfrowe światy – podkreśla Marta Witkowska.

Phishing i oszustwa – tam, gdzie codzienność graczy spotyka się z manipulacją

W świecie gier wszystko dzieje się szybko: emocje, decyzje, wiadomości. I właśnie to tempo próbują wykorzystać cyberprzestępcy. Link wygląda jak zaproszenie od znajomego, okno logowania jak dobrze znany ekran, a wiadomość jak żart z drużyny. W takich warunkach łatwo kliknąć bez zastanowienia.

– Phishing nie ma wyglądać podejrzanie – skuteczny atak wygląda jak coś, co widzisz na co dzień. Wtedy nie analizujesz, tylko klikasz – mówi ekspert CERT Polska.

Zdarzają się fałszywe oferty, kody promocyjne, zniżki na dodatkowe zawartości w grach. Coraz częściej wykorzystywana jest też technika BrowserintheBrowser – czyli sfabrykowane okno logowania, które przypomina interfejs Steama czy Discorda. Gracz widzi znajomy ekran, wpisuje dane i… przekazuje dostęp do swojego konta oszustowi.

Niebezpieczne linki często przychodzą z kont znajomych – bo one też zostały wcześniej przejęte. Ataki bywają masowe, ale równie często są skierowane bezpośrednio – pojawiają się w prywatnych wiadomościach, na kanałach drużyn, w rozmowach „na chwilę”.

– To nie jest problem jednostkowy – w naszych danych widać, że prawie 15% nastolatków natknęło się na próbę oszustwa online. A wielu z nich nie potrafiło wskazać momentu, w którym ich czujność została uśpiona – dodaje ekspert.

Phishing działa, bo wygląda zwyczajnie. A zwyczajność w świecie graczy to najlepsze miejsce na ukrycie zagrożenia.

Podsumowanie

Komunikatory stały się współczesnym podwórkiem – miejscem, w którym młodzi rozmawiają, żartują, tworzą relacje, rywalizują, a czasem także zmagają się z rzeczami, na które nie są gotowi. Różnica polega na tym, że to podwórko jest anonimowe, nieograniczone i otwarte dla wszystkich.

Dorośli widzą fragmenty. Młodzi widzą wszystko.

Dlatego najważniejsze jest nie kontrolowanie każdej aplikacji, ale rozumienie, w jakich środowiskach funkcjonują młodzi i jakie mechanizmy rządzą tymi miejscami. Bo bezpieczeństwo w sieci nie zaczyna się od zakazów.

Zaczyna się od świadomości.

Udostępnij ten post
Odnośniki

Logo Funduszy Europejskich, flaga Polski, flaga Unii Europejskiej z tekstem o dofinansowaniu oraz logo NASK.

Wyróżnione aktualności

Grafika przedstawiająca smutną dziewczynkę kadrowaną od nosa w dół, która stoi przodem do kamery, za ramiona trzyma ją od tyłu mężczyzna.
Typ_aktualnosc Aktualność
26 Maja 2026|8 min. czytania

Pedofilia w internecie kwitnie dzięki AI. Raport Dyżurnet.pl za 2025 rok

300 proc. rok do roku. O tyle wzrosła liczba materiałów wygenerowanych przez AI, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci. Znacząco rośnie udział komunikatorów internetowych w dystrybucji CSAM. O tym mówi raport roczny z działań Dyżurnet.pl - zespołu, który w ramach NASK przyjmuje i analizuje zgłoszenia związane z treściami nielegalnymi i szkodliwymi dla dzieci i młodzieży.

Trzech mężczyzn stojących na scenie przed wizualizacją nowego budynku Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK podczas oficjalnego wydarzenia.
Typ_aktualnosc Aktualność
22 Maja 2026|9 min. czytania

Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK o krok bliżej

Ultranowoczesne Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK powstanie na warszawskiej Pradze-Północ, a w nim m.in. laboratoria do rozwoju sztucznej inteligencji czy Centrum Odzyskiwania Danych. Instytut właśnie uzyskał decyzję o pozwoleniu na budowę CCN. To już tylko jeden krok od symbolicznego “wbicia łopaty” i – co za tym idzie – wzmocnienia krajowego systemu cyberbezpieczeństwa.

Szymon Łukasik
Typ_aktualnosc Aktualność
21 Maja 2026|7 min. czytania

Rodzina PLLuM znowu się powiększa. Polskie AI coraz silniejsze

Co łączy pismo z urzędu, firmową bazę wiedzy, pomocnika AI w banku i aplikację, która ma odpowiedzieć użytkownikowi prostym językiem?

Uczestnicy siedzą na granatowych fotelach i rozmawiają z użyciem mikrofonów, a w tle widoczne są półki z książkami, duże rośliny oraz podświetlane logo PLLuM. Na pierwszym planie publiczność słucha rozmowy w słuchawkach.
Typ_aktualnosc Aktualność
14 Maja 2026|8 min. czytania

NASK na Impact’26. Technologia po właściwej stronie

– W tym roku przyjechaliśmy na Impact z wyjątkową agendą, bo zależało nam na tym, aby w atrakcyjny i angażujący sposób opowiedzieć o tym, czym zajmujemy się na co dzień. Za nami inspirujące debaty poświęcone twórcom i sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwu oraz wyzwaniom, jakie niesie cyfrowy świat – podsumowywał obecność NASK na Impact’26 szef instytutu Radosław Nielek.

Informacje

Najnowsze aktualności

Konferencja FORUM JST w Sheratonie. Magdalena Sawicka
Typ_aktualnosc Aktualność
25 Czerwca 2026|7 min. czytania

Projekt dla obywateli i urzędników. Konferencja EZD RP

Kilkaset osób z samorządów z całego kraju podzieliło się swoimi doświadczeniami z rewolucji cyfrowej w administracji. Szybciej, bezpieczniej i nieodpłatnie, a co najważniejsze - z korzyścią dla obywateli. O tym rozmawiali uczestnicy konferencji poświęconej EZD RP. Wręczono też nagrody dla Liderów Wdrożenia systemu.

Rising Star
Typ_aktualnosc Aktualność
25 Czerwca 2026|4 min. czytania

Wschodząca gwiazda cyberbezpieczeństwa wybrana!

Cyberbezpieczeństwo już dawno nie jest zamknięte w serwerowni. Obecne jest dokładnie tam, gdzie technologia spotyka się z codzienną pracą ludzi. W procesach, które muszą działać mimo kryzysu. W fabrykach, gdzie bezpieczeństwo systemów ma wpływ na produkcję. W dostępie do aplikacji, który powinien być prosty dla pracownika i bezpieczny dla całej organizacji.

Zdjęcie ekspertów NASK w PAP. Od lewej: Agnieszka Ładna, Filip Konopczyński, Anna Borkowska
Typ_aktualnosc Aktualność
24 Czerwca 2026|7 min. czytania

Kontrola czy wsparcie? Raport "Style Cyfrowego Rodzicielstwa" w Polsce

Niemal 80 proc. rodziców uważa, że największe zagrożenia w internecie dotyczą dzieci w wieku 10-13 lat. Paradoksalnie właśnie wtedy zaczynają ograniczać swoją kontrolę i zaangażowanie. Tłumaczą to brakiem czasu albo tym, że “dzieci poradzą sobie same”. Z nowego raportu NASK wynika także, że cyfrowe wychowanie w Polsce ma twarz matki. Ojcowie są znacznie mniej zaangażowani w dialog z dziećmi o cyberbezpieczeństwie.