Unia Europejska
Typ_aktualnosc Aktualność
05 Marca 2026|9 min. czytania

Platformy nie czują odpowiedzialności. Akt oskarżenia

– To jest zły raport dla Polski. Rysuje dramatyczny obraz zaniechań po stronie konkretnych podmiotów – mówił o raporcie przygotowanym przez NASK wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Krzysztof Gawkowski na tle EU
Łuna gradientu wychodząca od dołu

Analitycy Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK przez cały 2025 rok zgłaszali takie materiały platformom społecznościowym. W sumie niemal 47 tysięcy treści, które naruszały regulaminy serwisów lub wprowadzały użytkowników w błąd. Zniknęło zaledwie 12 procent z nich. Co piąta zgłoszona treść pozostaje dostępna w sieci do dziś.

– Nasze zespoły wykonały olbrzymią pracę. To godziny, dni i miesiące analizowania treści po to, żeby polska infosfera była bezpieczna. A przecież wśród tych zgłoszeń są nie tylko manipulacje czy oszustwa, ale także podszywanie się pod osoby publiczne, nawoływanie do przemocy, pornografia czy drastyczne materiały z brutalnych przestępstw, w tym nagrania z morderstw. Takie rzeczy powinny znikać z internetu natychmiast. Tak się nie dzieje, bo platformy nie czują odpowiedzialności – a nie czują jej dlatego, że wciąż brakuje prawa, które by ją wymusiło – podkreśla wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Dezinformacja uderza w bezpieczeństwo państwa

Dezinformacja w polskiej infosferze nie jest dziś wyłącznie problemem jakości debaty w internecie. Coraz częściej staje się elementem presji informacyjnej wobec państw i społeczeństw. Fałszywe informacje, manipulacyjne narracje czy skoordynowane kampanie wpływu mogą wzmacniać społeczne napięcia, podważać zaufanie do instytucji publicznych, a w sytuacjach kryzysowych – wywoływać realne poczucie zagrożenia.

Polska należy dziś do najbardziej atakowanych państw w Unii Europejskiej w obszarze cyberbezpieczeństwa. W tym kontekście infosfera – przestrzeń, w której krążą informacje, manipulacje i narracje wpływu – staje się jednym z kluczowych obszarów bezpieczeństwa państwa.

– Brak bezpieczeństwa i brak wiedzy o faktach sprowadza chaos. Chaos budzi emocje, a perspektywa chaosu i emocji w społeczeństwie zawsze jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Praca nad bezpieczeństwem infosfery jest jednym z kluczowych elementów budowy odporności państwa – także na to, jak takie treści mogą wpływać na zachowania Polek i Polaków, na ich decyzje, na poczucie bezpieczeństwa – mówi wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Dlatego działania związane z analizą i zgłaszaniem dezinformacji nie są dziś wyłącznie kwestią porządkowania przestrzeni informacyjnej. Coraz częściej stają się elementem szerszej strategii budowania odporności państwa na operacje wpływu i manipulację informacyjną.

Szczególnie wyraźnie widać to w momentach kryzysów międzynarodowych. W takich sytuacjach przestrzeń informacyjna bardzo szybko wypełnia się fałszywymi lub manipulacyjnymi treściami, które próbują wykorzystać niepewność i emocje społeczne.
Przykładem są wydarzenia z ostatnich dni związane z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Po rozpoczęciu działań zbrojnych w sieci zaczęły pojawiać się materiały wykorzystujące konflikt do rozpowszechniania dezinformacji – również w polskiej infosferze.

– Już pierwsze godziny wojny pokazały, jak szybko pojawiają się nowe narracje dezinformacyjne. Widzimy treści, które wykorzystują wydarzenia międzynarodowe, żeby wprowadzać chaos informacyjny także w Polsce – mówi wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Jak podkreśla, właśnie w takich momentach szczególnie widać, jak silnie przestrzeń informacyjna wpływa na poczucie bezpieczeństwa obywateli.
– Brak bezpieczeństwa i brak wiedzy o faktach sprowadza chaos. Chaos budzi emocje, a perspektywa chaosu i emocji w społeczeństwie zawsze jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa – dodaje.

 

Platformy moderują, ale treści nadal krążą

Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest sposób, w jaki platformy społecznościowe reagują na zgłoszenia dotyczące szkodliwych treści. W wielu przypadkach zamiast trwałego usunięcia materiału stosowana jest tzw. moderacja – ograniczenie zasięgu wpisu, oznaczenie go jako wątpliwego lub zawieszenie konta.
Z perspektywy funkcjonowania infosfery oznacza to, że treść przez długi czas pozostaje w obiegu informacyjnym. Zanim platforma podejmie decyzję, materiał może dotrzeć do tysięcy, a czasem milionów użytkowników.

– Każda ściągnięta treść z naszej perspektywy i tak jest w pewnym sensie porażką. Dlaczego? Bo nie reagowała sama platforma, często lekceważąc własne regulaminy, bo treści, których zdjęcia się domagamy zdążyły już zrobić zasięgi. Czas reakcji to często nie są minuty, a nawet nie godziny. To bywają dni, a czasem tygodnie – mówi Radosław Nielek, dyrektor NASK.
W praktyce oznacza to, że dużą część pracy związanej z wyszukiwaniem i dokumentowaniem takich treści wykonują zespoły analityczne zajmujące się analizą infosfery. Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK każdego dnia przegląda tysiące wpisów, nagrań i reklam pojawiających się w mediach społecznościowych, identyfikując materiały naruszające regulaminy platform i przygotowując dokumentację zgłoszeń.

– To jest rzeczywiście frustrujące. Uważam, że mój zespół pracuje za platformy. Przyznają się do tego usuwając niektóre treści albo ograniczając ich widoczność. Potwierdzają, że są one niezgodne z ich regulaminami, tyle tylko, że nie chcą wziąć na siebie kosztów moderacji – mówi Radosław Nielek.
– Proszę pamiętać, że to, co jest ściągane lub ograniczane, to nie jest to, co nam się wydaje dezinformacją. To jest to, co platformy uznały za sprzeczne z własnym regulaminem – dodaje dyrektor NASK.

Jednocześnie – jak podkreślają autorzy raportu – materiały dezinformacyjne i manipulacyjne często generują bardzo duże zasięgi, a więc także przychody z reklam wyświetlanych obok nich.

– Chcę połączyć kropki. Dlaczego te treści nie znikają z internetu w czasie rzeczywistym? Ja stawiam akt oskarżenia, że platformy na tym zarabiają. Im więcej takich treści, tym więcej obejrzeń i wyświetleń, tym więcej klików i tym więcej zarabiania. Tak to wygląda – mówi wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
– Treści nie znikają, bo na nich się zarabia. Nie ma innego kontekstu. Przynajmniej ja, jako minister cyfryzacji, nie wierzę, że jest inny – dodaje.

Dlatego – jak zaznacza – dyskusja o odpowiedzialności platform społecznościowych nie dotyczy wyłącznie samego usuwania treści, ale także tego, kto w praktyce ponosi koszt utrzymania bezpiecznej przestrzeni informacyjnej.

Bez prawa platformy nie poczują odpowiedzialności

Zdaniem autorów raportu jednym z największych problemów pozostaje brak narzędzi prawnych, które pozwalałyby skuteczniej egzekwować odpowiedzialność platform za treści publikowane w ich serwisach.
– W wielu państwach Unii Europejskiej widać, że po wprowadzeniu ustawy o usługach cyfrowych platformy zaczęły reagować szybciej. W Polsce wciąż często reagują dniami, a nie godzinami – mówi Krzysztof Gawkowski.
Minister cyfryzacji podkreśla, że bez odpowiednich regulacji państwo w relacji z globalnymi platformami pozostaje w znacznie słabszej pozycji.
– Dopóki nie będzie prawa, państwo w relacji z platformami jest w sytuacji, w której może jedynie prosić o reakcję.
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że to tylko fragment problemu. Liczba zgłoszonych materiałów jest niewielkim wycinkiem tego, co rzeczywiście dzieje się w infosferze.
– Musimy mieć świadomość, że te 46 tysięcy zgłoszonych treści to nie jest nawet dziesięć procent tego, co dzieje się w infosferze. Zaryzykuję stwierdzenie, że to może nie być nawet jeden procent – mówi Radosław Nielek, dyrektor NASK.

Raport Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK jest więc nie tylko podsumowaniem pracy analityków. To także sygnał ostrzegawczy: jeśli mechanizmy reagowania na dezinformację się nie zmienią, liczba takich treści w polskiej infosferze będzie tylko rosła.

Udostępnij ten post

Wyróżnione aktualności

Grafika przedstawiająca smutną dziewczynkę kadrowaną od nosa w dół, która stoi przodem do kamery, za ramiona trzyma ją od tyłu mężczyzna.
Typ_aktualnosc Aktualność
26 Maja 2026|8 min. czytania

Pedofilia w internecie kwitnie dzięki AI. Raport Dyżurnet.pl za 2025 rok

300 proc. rok do roku. O tyle wzrosła liczba materiałów wygenerowanych przez AI, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci. Znacząco rośnie udział komunikatorów internetowych w dystrybucji CSAM. O tym mówi raport roczny z działań Dyżurnet.pl - zespołu, który w ramach NASK przyjmuje i analizuje zgłoszenia związane z treściami nielegalnymi i szkodliwymi dla dzieci i młodzieży.

Trzech mężczyzn stojących na scenie przed wizualizacją nowego budynku Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK podczas oficjalnego wydarzenia.
Typ_aktualnosc Aktualność
22 Maja 2026|9 min. czytania

Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK o krok bliżej

Ultranowoczesne Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK powstanie na warszawskiej Pradze-Północ, a w nim m.in. laboratoria do rozwoju sztucznej inteligencji czy Centrum Odzyskiwania Danych. Instytut właśnie uzyskał decyzję o pozwoleniu na budowę CCN. To już tylko jeden krok od symbolicznego “wbicia łopaty” i – co za tym idzie – wzmocnienia krajowego systemu cyberbezpieczeństwa.

Szymon Łukasik
Typ_aktualnosc Aktualność
21 Maja 2026|7 min. czytania

Rodzina PLLuM znowu się powiększa. Polskie AI coraz silniejsze

Co łączy pismo z urzędu, firmową bazę wiedzy, pomocnika AI w banku i aplikację, która ma odpowiedzieć użytkownikowi prostym językiem?

Uczestnicy siedzą na granatowych fotelach i rozmawiają z użyciem mikrofonów, a w tle widoczne są półki z książkami, duże rośliny oraz podświetlane logo PLLuM. Na pierwszym planie publiczność słucha rozmowy w słuchawkach.
Typ_aktualnosc Aktualność
14 Maja 2026|8 min. czytania

NASK na Impact’26. Technologia po właściwej stronie

– W tym roku przyjechaliśmy na Impact z wyjątkową agendą, bo zależało nam na tym, aby w atrakcyjny i angażujący sposób opowiedzieć o tym, czym zajmujemy się na co dzień. Za nami inspirujące debaty poświęcone twórcom i sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwu oraz wyzwaniom, jakie niesie cyfrowy świat – podsumowywał obecność NASK na Impact’26 szef instytutu Radosław Nielek.

Informacje

Najnowsze aktualności

SECURE4SME
Typ_aktualnosc Aktualność
10 Września 2026|3 min. czytania

Do 30 tys. euro na cyberbezpieczeństwo. Zbliża się kolejny nabór w projekcie SECURE

Tworzysz produkty cyfrowe? Możesz otrzymać do 30 tys. euro na przygotowanie ich do nowych wymogów cyberbezpieczeństwa. NASK w ramach projektu SECURE wspiera mikro, małe i średnie firmy w pozyskaniu dofinansowania. Kto może skorzystać z programu i na co można przeznaczyć te środki?

Ręce na klawiaturze
Typ_aktualnosc Aktualność
09 Września 2026|5 min. czytania

ECSC 2026. NASK trenuje polską drużynę przed cyfrową Ligą Mistrzów

Dziesięć osób, różne specjalizacje i jeden cel: jak najlepiej reprezentować Polskę. Już 12 października w niemieckim Bochum rozpocznie się European Cybersecurity Challenge, najważniejsza europejska rywalizacja młodych talentów cyberbezpieczeństwa. Polska drużyna, trenowana przez najlepszych specjalistów z NASK, przeszła właśnie pierwszy wspólny sprawdzian.

OSE HERO
Typ_aktualnosc Aktualność
09 Września 2026|4 min. czytania

Cyberbezpieczeństwo zaczyna się w klasie. Kto zostanie kolejnym OSEhero?

Startuje nowa edycja OSEhero – jednego z największych w Polsce projektów edukacyjnych poświęconych cyberbezpieczeństwu w szkołach. Tysiące nauczycielek, nauczycieli, dyrektorów, pedagogów i bibliotekarzy ponownie połączy siły, by wspólnie budować bezpieczny i świadomy cyfrowy świat młodych ludzi.