Święta bez fake newsów. Kampania NASK w TVP
„Lekarze alarmują! Szczepienia niemowląt powodują autyzm”, “Zielony Ład zniszczy polski przemysł?” – wystarczy trochę emocji w tytule i dezinformacja rozprzestrzenia się błyskawicznie. Bo właśnie na tym bazuje – na naszych obawach i niewiedzy. NASK rusza z kampanią telewizyjną, która ma uczulić, by w ferworze świątecznych przygotowań nie ulec manipulacji.


Najczęściej udostępniamy informację bez sprawdzenia źródła. Nie dochodzimy nawet, czy jest prawdziwa. NASK w kampanii przygotowanej we współpracy z TVP apeluje o to, żeby – nie tylko w okresie świąt – nie dać się zmanipulować fake newsom.
– Dezinformacja ma dziś wiele twarzy – może być spreparowaną stroną internetową czy deepfakiem, w którym wykorzystano twarz znanej osoby – mówi Magdalena Wilczyńska, dyrektorka Pionu Ochrony Informacyjnej Cyberprzestrzeni w NASK. – Bazuje zawsze na tym samym – naszych lękach, niewiedzy, niepokoju, a przede wszystkim, emocjach. W świątecznej kampanii NASK chcemy podkreślić to, co robimy na co dzień – uczulić na fałszywe narracje i manipulacje w internecie. Zwłaszcza, że przecież w okresie świąt potrzebujemy spokoju i poczucia bezpieczeństwa jeszcze bardziej, niż zwykle.
Krzyczące nagłówki
W 30-sekundowym spocie pokazujemy rodzinę, która przygotowuje się do świąt. Różne pokolenia, różne momenty, różne sytuacje. Każda ze scen powinna być beztroska, radosna, domowa. Ale tak nie jest. Coś przeszkadza.
W pierwszej scenie ojciec z synem przywożą choinkę do domu. Chłopak wydaje się jednak zbyt przejęty tym, co widzi w telefonie, żeby pomóc ojcu. Krzyczące nagłówki manipulują i skutecznie odrywają go od tego, co ważne.
W kolejnej scenie widzimy kobietę, która pakuje prezenty. Obok niej bawi się uśmiechnięte małe dziecko. Na leżącym tablecie wyświetla się nagłówek o tym, że szczepienia niemowląt powodują autyzm. Kobieta z lękiem patrzy na malucha.
Ostatnia scena ukazuje małżeństwo seniorów – on gotuje, ona czyta coś w laptopie. Po chwili woła męża zaniepokojonym głosem, żeby koniecznie podszedł i “coś zobaczył”. Wskazuje na tytuł o farmaceutycznym lobby.
Mimo że otoczka jest bożonarodzeniowa – choinka, prezenty, gotowanie – to ten świąteczny spokój burzy jedna rzecz. Jest nią dezinformacja. Bombardujące fake newsy nie pozwalają bohaterom skupić się na tym, co naprawdę ważne. Wzbudzają niepokój, strach, nie dają im poczuć się bezpiecznie.
W finałowej scenie bohaterowie spotu odcinają się od dezinformacji symbolicznym gestem zamykając strony z dezinformacją. Jedna z bohaterek klika “zgłoś” na stronie internetowej NASK, która właśnie do tego służy.
Spokój bez dezinformacji
– Ten spot jest o każdym nas – mówi Pascal Pawliszewski, reżyser kampanii i twórca znany z wykorzystywania nowoczesnych technologii narracyjnych. – Na co dzień niemal non stop jesteśmy online. Z każdej strony atakują nas fake newsy, trudno odnaleźć się w gąszczu dezinformacji. Często pod wpływem emocji dzielimy się tymi nieprawdziwymi treściami z innymi. W spocie chcieliśmy pokazać, że powinniśmy odcinać się od kłamstw i manipulacji w internecie. Za bardzo nas to zajmuje, odciągając od tego, czym nam zależy.
Jak podkreśla reżyser, niełatwo było połączyć świąteczną atmosferę z tak trudnym tematem jak dezinformacja. – Ale pracowaliśmy tu w gronie profesjonalistów – opowiada Pawliszewski. – Mam nadzieję, że udało nam się stworzyć przekaz, o którym myśleliśmy od początku – nie dajcie się dezinformacji, skupcie się na tym, co naprawdę ważne.
I – podobnie jak w spocie – gdy znika dezinformacja, powraca spokój. Jesteśmy razem, wreszcie czujemy prawdziwie świąteczną atmosferę – bezpieczeństwa, ciepła, które nie jest rozpraszane żadnymi fałszywymi informacjami z zewnątrz.
Bo święta są od tego, żeby dzielić się radością, nie fake newsami.
Reżyseria: Pascal Pawliszewski
Producent: Magdalena Rynkiewicz
Wyróżnione aktualności
Pedofilia w internecie kwitnie dzięki AI. Raport Dyżurnet.pl za 2025 rok
300 proc. rok do roku. O tyle wzrosła liczba materiałów wygenerowanych przez AI, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci. Znacząco rośnie udział komunikatorów internetowych w dystrybucji CSAM. O tym mówi raport roczny z działań Dyżurnet.pl - zespołu, który w ramach NASK przyjmuje i analizuje zgłoszenia związane z treściami nielegalnymi i szkodliwymi dla dzieci i młodzieży.
Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK o krok bliżej
Ultranowoczesne Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK powstanie na warszawskiej Pradze-Północ, a w nim m.in. laboratoria do rozwoju sztucznej inteligencji czy Centrum Odzyskiwania Danych. Instytut właśnie uzyskał decyzję o pozwoleniu na budowę CCN. To już tylko jeden krok od symbolicznego “wbicia łopaty” i – co za tym idzie – wzmocnienia krajowego systemu cyberbezpieczeństwa.
Rodzina PLLuM znowu się powiększa. Polskie AI coraz silniejsze
Co łączy pismo z urzędu, firmową bazę wiedzy, pomocnika AI w banku i aplikację, która ma odpowiedzieć użytkownikowi prostym językiem?
NASK na Impact’26. Technologia po właściwej stronie
– W tym roku przyjechaliśmy na Impact z wyjątkową agendą, bo zależało nam na tym, aby w atrakcyjny i angażujący sposób opowiedzieć o tym, czym zajmujemy się na co dzień. Za nami inspirujące debaty poświęcone twórcom i sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwu oraz wyzwaniom, jakie niesie cyfrowy świat – podsumowywał obecność NASK na Impact’26 szef instytutu Radosław Nielek.
Najnowsze aktualności
„Sprzedam kolegę”, czyli nowa forma cyberprzemocy
„Imię dziecka: Pedał. Cena: 112 zł. Opis: karmić tylko przez kij”. To ogłoszenie na popularnej w Polsce platformie sprzedażowej, na której dzieci „wystawiają” innych „na sprzedaż”. Zazwyczaj do „oferty” dołączone jest też zdjęcie pokrzywdzonego. – To cyberprzemoc. Jej celem jest upokorzenie konkretnej osoby – mówi Natalia Fabisiak z Dyżurnet.pl – zespołu, który w ramach działań NASK reaguje na nielegalne treści w internecie.
O bezpieczeństwie twórców i graczy. NASK na See Bloggers i CD-Action
Co łączy Małgorzatę Rozenek-Majdan, Janinę Bąk, Karolinę Czak i Wojciecha Kardysia? Wszyscy wzięli udział w przygotowaniu przewodnika NASK dla twórców cyfrowych – publikacji o tym, jak chronić konta, dane, wizerunek i społeczności budowane w internecie. Bo dziś dla influencera utrata profilu to nie tylko problem z hasłem. To ryzyko utraty zasięgów, współprac, reputacji i kontaktu z odbiorcami.
Roblox. Cyfrowe podwórko bez kontroli
Gdyby na zwykłym podwórku dziecko podchodziło do obcych ludzi, rozmawiało i spędzało z nimi codziennie wiele godzin, każdy rodzic natychmiast zwróciłby na to uwagę. W internecie podobne sytuacje często pozostają niewidoczne. Takim cyfrowym podwórkiem jest Roblox. To ogromna platforma, na której dzieci swobodnie wchodzą do tysięcy różnych, wirtualnych światów. Nie zawsze bezpiecznych.







