Badania, nie spiski. Raport NASK o tym, kto wierzy w teorie spiskowe
Wykształcony, młody, z dużego miasta – wydaje się odporny na teorie spiskowe. Pozory mylą, a rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Najnowszy raport NASK „Paradoks spiskowy” pokazuje, co naprawdę decyduje o podatności na dezinformację.


Raport NASK „Paradoks spiskowy. O lęku przed innymi, potrzebie silnego państwa i podatności na narracje dezinformacyjne” rzuca nowe światło na stare przekonania. Pokazuje, co ma wpływ na wiarę w spiski, a co w zasadzanie nie ma znaczenia.
Wnioski oparto na badaniach przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków (ponad 3,6 tys. osób), a ich wyniki pozwalają przyjrzeć się temu, jak na wiarę w spiski wpływają m.in. poglądy, poziom wiedzy czy sposób korzystania z mediów.
– Raport obala wiele mitów na temat podatności na teorie spiskowe. Ani wiek, ani płeć, ani poziom wykształcenia, ani nawet czytanie „wszystkiego” nie są wystarczającą ochroną przed dezinformacją. Najważniejsze jest to, jak podchodzimy do informacji i czy umiemy je weryfikować – mówi Agnieszka Ładna, Kierownik Zespołu Badań nad Cyberprzestrzenią i Cyberbezpieczeństwem w NASK – jedna z autorek raportu.
Młodzi bardziej podatni niż seniorzy
Płeć ani miejsce zamieszkania nie decydują o podatności na teorie spiskowe. Analiza danych pokazuje, że różnice między kobietami a mężczyznami są znikome. Również miejsce zamieszkania nie ma istotnego znaczenia. Oznacza to, że mechanizmy myślenia spiskowego działają ponad tymi podziałami.
Dane przeczą też tezie, że najłatwiej w dezinformację wierzą seniorzy. Badania pokazują, że jest wręcz przeciwnie – to osoby starsze wykazują największą odporność na narracje spiskowe. Mniej odporni są młodzi dorośli w przedziałach wiekowych 30-39 lat i 18-29 lat.
Kluczową rolę odgrywa też światopogląd. Raport wskazuje na tzw. „paradoks spiskowy” – oznacza to, że największą podatność na wiarę w spiski wykazują osoby łączące konserwatywne podejście kulturowe z oczekiwaniem silnej i opiekuńczej roli państwa w gospodarce.
Dyplom to za mało
Sam dyplom uczelni wyższej nie chroni przed wiarą w teorie spiskowe. Raport pokazuje, że znacznie większe znaczenie mają umiejętność sprawdzania informacji i oceny źródeł. A w tym zakresie Polacy czują się pewnie. Co trzeci badany wysoko ocenia swoje umiejętności rozpoznawania fałszywych treści.
Kolejnym wnioskiem z raportu jest fakt, że teorie spiskowe funkcjonują na zasadzie naczyń połączonych. Rzadko zdarza się, by ktoś wierzył tylko w jedną narrację. Ostatecznie powstaje spójny obraz świata, w którym przypadek nie istnieje, a za wydarzeniami stoją „tajne grupy sterujące światem”.
Spiski chodzą parami
Skrajne poglądy to kolejny czynnik, który wpływa na podatność na narracje dezinformacyjne. Najbardziej odporne są osoby o umiarkowanych poglądach, które dopuszczają różne perspektywy i unikają patrzenia na świat wyłącznie w czarno-białych barwach. Z kolei ksenofobia to najsilniejszy czynnik wpływający na wiarę w teorie spiskowe.
– Algorytmy mediów wizualnych promują emocjonalne i uproszczone treści. Chaos informacyjny utrudnia oddzielanie faktów od opinii, a utknięcie w “bańce informacyjnej” sprzyja wybiórczemu sięganiu po treści bez kontekstu. Z badań wynika, że w tej sytuacji to właśnie śledzenie mediów głównego nurtu, opartych na weryfikacji informacji i standardach redakcyjnych, zmniejsza podatność na wiarę w spiski – wyjaśnia Filip Konopczyński, dyrektor Biura Analiz i Badań.
Z badań wynika też, że czytanie wielu źródeł – od rzetelnych mediów po treści skrajne czy plotkarskie – wcale nie buduje odporności. Osoby narażone na wiele, często sprzecznych, informacji są bardziej zdezorientowane, a to sprzyja przyjmowaniu spiskowych teorii wyjaśniających rzeczywistość.
Rodzaj platformy, z której czerpie się treści również ma znaczenie. Wyższa podatność na teorie spiskowe częściej występuje u użytkowników serwisów opartych na krótkich filmikach, które podają algorytmy. Zaś niższa – wśród osób korzystających z platform tekstowych i relacyjnych.
Teorie, które nie tracą na popularności
– Badania nad zjawiskiem dezinformacji są dla nas kluczowe choć niezwykle trudne – podkreśla Magdalena Wilczyńska, szefowa Pionu Ochrony Informacyjnej Cyberprzestrzeni NASK. – Pozwalają nam zrozumieć głębsze społeczne i poznawcze mechanizmy, które czynią je skutecznymi. Bez rzetelnej diagnozy ryzykujemy, że nasze reagowanie będzie intuicyjne i doraźne. Ten raport powstał z przekonania, że odporność informacyjna zaczyna się od zrozumienia ludzi: ich lęków, oczekiwań, sposobów korzystania z informacji i relacji z instytucjami – podsumowuje.
Tło dla wyników badania jest konkretne. Polską infosferę wypełniają dziś narracje o celowych wysiedleniach ludności, szczepieniach jako narzędziu depopulacji, klimatycznych spiskach jako mechanizmach zniewolenia obywateli czy manipulacji pogodą. Wątki te rzadko funkcjonują osobno – zazębiają się, wzmacniają nawzajem. Tworzą w ten sposób spójny, alternatywny obraz rzeczywistości. Dominują narracje o nadużyciach rządów i globalnych konspiracyjnych układach – i to właśnie one stanowią dziś główne pole walki z dezinformacją.
Wyróżnione aktualności
Pedofilia w internecie kwitnie dzięki AI. Raport Dyżurnet.pl za 2025 rok
300 proc. rok do roku. O tyle wzrosła liczba materiałów wygenerowanych przez AI, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci. Znacząco rośnie udział komunikatorów internetowych w dystrybucji CSAM. O tym mówi raport roczny z działań Dyżurnet.pl - zespołu, który w ramach NASK przyjmuje i analizuje zgłoszenia związane z treściami nielegalnymi i szkodliwymi dla dzieci i młodzieży.
Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK o krok bliżej
Ultranowoczesne Centrum Cyberbezpieczeństwa NASK powstanie na warszawskiej Pradze-Północ, a w nim m.in. laboratoria do rozwoju sztucznej inteligencji czy Centrum Odzyskiwania Danych. Instytut właśnie uzyskał decyzję o pozwoleniu na budowę CCN. To już tylko jeden krok od symbolicznego “wbicia łopaty” i – co za tym idzie – wzmocnienia krajowego systemu cyberbezpieczeństwa.
Rodzina PLLuM znowu się powiększa. Polskie AI coraz silniejsze
Co łączy pismo z urzędu, firmową bazę wiedzy, pomocnika AI w banku i aplikację, która ma odpowiedzieć użytkownikowi prostym językiem?
NASK na Impact’26. Technologia po właściwej stronie
– W tym roku przyjechaliśmy na Impact z wyjątkową agendą, bo zależało nam na tym, aby w atrakcyjny i angażujący sposób opowiedzieć o tym, czym zajmujemy się na co dzień. Za nami inspirujące debaty poświęcone twórcom i sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwu oraz wyzwaniom, jakie niesie cyfrowy świat – podsumowywał obecność NASK na Impact’26 szef instytutu Radosław Nielek.
Najnowsze aktualności
Administracja bez papieru. EZD RP staje się nowym standardem
Ćwierć miliona ludzi i ponad trzy tysiące jednostek administracyjnych. Te liczby pokazują skalę wdrożeń EZD RP – pierwsza to użytkownicy, druga – liczba podmiotów, które z niego korzystają. System do elektronicznego zarządzania dokumentacją, stworzony przez NASK, to rewolucja w świecie administracji publicznej. Rewolucja, po którą sięga coraz więcej jednostek, a to najlepsze potwierdzenie jakości.
Nie daj się oszukać „na Booking”! Zobacz, jak się chronić
Planowanie urlopu zaczyna się w sieci – od łatwego porównania ofert po szybką rezerwację noclegu. Wygoda ma jednak swoją cenę. W sezonie wakacyjnym rośnie aktywność oszustów, którzy próbują wykorzystać pośpiech i nieuwagę urlopowiczów. Można się jednak przed tym uchronić.
Naukowiec NASK przypilnuje AI w Brukseli – 3 pytania do Sebastiana Cygerta
Komisja Europejska powołała dr. inż. Sebastiana Cygerta, kierownika Zakładu Bezpieczeństwa i Przejrzystości Sztucznej Inteligencji NASK do Panelu naukowego ds. wdrażania AI Act. W 60-cio osobowym gremium znaleźli się naukowcy z całego świata, w tym m.in. kanadyjski profesor Yoshua Bengio – laureat prestiżowej Nagrody Turinga. Wszystko w trosce o bezpieczny rozwój sztucznej inteligencji.







